Praktyczne porady

Pakujemy się na zagraniczny wyjazd – kilka wskazówek

Wymarzona, długo wyczekiwana podróż zagraniczna, organizowana we własnym zakresie, wbrew pozorom potrafi dostarczać nie tylko powodów do ekscytacji czy radości, ale również trosk. Które linie lotnicze wybrać? Gdzie konkretnie się zatrzymać? Jak zaplanować całą wycieczkę i co zrobić, by zminimalizować koszty wyjazdu? To raptem kilka przykładów podstawowych, istotnych kwestii, z jakimi będzie musiał się zmierzyć samodzielny turysta. Są też aspekty, które wydają się mieć mniejszą wagę, jednak ostatecznie także bywają kłopotliwe. Na przykład rozsądne spakowanie się na taki wyjazd.

Przełam bariery lękowe! To czasem prostsze, niż myślisz!

Ostatnio natknąłem się na ciekawy artykuł. Tekst traktował o polskich pracownikach oraz ich planach urlopowych. Mówiąc konkretnie, punktem wyjścia było pytanie, ilu z tych, którzy deklarują chęć wykorzystania przysługujących im dni wolnych… w rzeczywistości to robi. I co powoduje, że spora część osób nie decyduje się brać urlopu. Abstrakcja? Tak mogłoby się wydawać. Niemniej, statystyki pojawiające się w sieci – a wraz z nimi artykuły na ten temat – wyraźnie pokazują, że problem istnieje. I gdy przyjrzymy się mu uważnie, szybko i po raz kolejny zdamy sobie sprawę z pewnej prozaicznej kwestii: „nie wszystko jest takie proste”. Treść wspomnianego tekstu przywołuje różne powody rezygnacji z urlopu. I sądzę, że jest ich nawet więcej – również tych nie wymienionych. Ja na przykład, kierowany doświadczeniami członków mojej rodziny czy znajomych, pomyślałem o jeszcze innym aspekcie, niż te wymienione przez autora.

To nie zawsze jest tak, że ludzie nie chcą jechać na urlop czy nie znajdują ku temu możliwości. Czasem… po prostu się boją. Mają przeróżne lęki związane ze znaczeniem pojęcia „urlop”. Chodzi o głębsze kwestie natury psychicznej: o umiejętność odpoczywania, relaksowania się i odcinania od spraw służbowych; o zdolność miłego i skutecznego zagospodarowania sobie czasu wolnego; wreszcie – o bariery dotyczące przygotowań do wyjazdu. Wiele osób bowiem z jednej strony pragnie gdzieś wyjechać, poleniuchować w cieniu palm albo zobaczyć cudowne zabytki w dalekich zakątkach Ziemi. Chcą przeżyć podróże takie, jakie oglądają w telewizji lub o jakich słyszą od pewniejszych siebie przyjaciół. Z drugiej strony, mają szereg obaw. Czy starczy mi pieniędzy tam na miejscu? Czy nic mi się nie stanie? Jak dobrze wybrać lot i dopełnić formalności, związanych z zakwaterowaniem? Czy moja znajomość języka obcego nie okaże się niewystarczająca? I w ogóle jak się spakować na taki wyjazd, co jest niezbędne? Tego typu pytania kłębią się w ich głowach, tworząc bariery, które ostatecznie potrafią zmienić się w jedną, smutną decyzję:

„Nie, nie jadę…”

I od razu śpieszę dodać, że są to bariery niepotrzebne. Naprawdę, nie ma się czego obawiać! Mogę o tym powiedzieć, ponieważ sam kiedyś musiałem postawić te pierwsze kroki. W kwestiach, które – mimo mojego zamiłowania do podróży – nie były ani łatwiejsze, ani trudniejsze. Choć nie, mam wrażenie, że sprawy, o których teraz mówimy, stale ulegają uproszczeniu. Dzięki wszechobecnemu wręcz dostępowi do Internetu, pomnażanym źródłom rzetelnej wiedzy, poradnikom wideo, portalom z wygodnymi interfejsami, opcji płatności elektronicznych i wielu, wielu innym opcjom, planowanie wyjazdu zagranicznego i przygotowywanie się do niego na serio nie stanowi trudności. Niektóre rozwiązania wręcz dosłownie prowadzą nas za rękę. Później po prostu wszystko zależy od nas: od poświęconego czasu i zaangażowania. Niemniej, zdaję sobie sprawę, że problemów do omówienia jest sporo. W sumie – na szczęście! Dzięki temu mój blog ma rację bytu. Tak czy inaczej, tym wpisem chciałbym rozpocząć cykl tekstów niejako „poradnikowych”, pomagających początkującym turystom oswoić się i uporać z podstawowymi dylematami oraz sprawami, towarzyszącymi podróżowaniu. A zaczniemy od kwestii prozaicznej – czyli pakowania!

Przemyśl, przygotuj, sprawdź, poradź się

Na początek trzeba nadmienić, że pewne wskazówki uległyby zróżnicowaniu w zależności od charakteru wyjazdu, na jaki się zdecydujemy. Zatem po pierwsze, skupię się na najbardziej uniwersalnych kwestiach, a po drugie – przyjmę dość ustandaryzowane założenia. Co często pojawia się przy planach urlopowych? Wycieczka w sezonie letnim, trwająca od tygodnia do dwóch, podróż samolotem w ciepłe strony, z uwzględnieniem obniżenia kosztów tam, gdzie to możliwe. Dla dodatkowego uproszczenia, przedstawię niniejsze porady w punktach. A więc, do dzieła!

  1. W przypadku „cięcia wydatków” jednym z popularnych rozwiązań jest wybór tanich linii lotniczych. Korzystając z ich usług i dodatkowo nabywając bilet z dużym wyprzedzeniem, możesz wybrać się do dalekich krajów naprawdę za grosze. Jednak z taką opcją wiążą się pewne obostrzenia – np. dotyczące bagaży. W zależności od przewoźnika, zazwyczaj można nieodpłatnie zabrać ze sobą jeden bądź dwa nieduże bagaże. Ich rozmiary oraz waga najczęściej jest ściśle określona. Zanim więc przystąpisz do pakowania, sprawdź dokładnie, jakie kryteria musi spełniać Twoja walizka lub torba. Postaraj się zaopatrzyć w taką, która w ramach podanych norm dostarcza jak najwięcej przestrzeni (a przy tym jest w miarę lekka i miękka). Przekroczenie wymiarów i wagi potrafi bowiem doprowadzić do dwóch scenariuszy: albo nie przejdziesz kontroli bagażowej, albo dojdzie do dodatkowych (niemałych!) wydatków.
  2. Zadanie „co zabrać ze sobą” warto zacząć od tego… czego nie wolno zabrać ze sobą. Lot samolotem rządzi się bowiem swoimi prawami, zawierającymi pewne obostrzenia (dodajmy: skrupulatnie przestrzegane przez osoby odpowiedzialne za odprawę). I nie chodzi tylko o przedmioty, które mogą być uznane za niebezpieczne. W omawianych warunkach ograniczenia potrafią dotyczyć żywności i wszelkiego rodzaju płynów. Najczęściej górną granicą jest jeden litr, przy czym żaden z zapakowanych przez Ciebie pojemników plastikowych pojemnością nie może przekraczać stu mililitrów. Co więcej, wszystkie powinny znajdować się w oddzielnej, specjalnej, przeźroczystej saszetce. Jednak bez obaw – zarówno małe środki czystości czy kosmetyki, jak i odpowiednie akcesoria, łatwo znajdziesz w niejednym sklepie (w dziale z produktami przeznaczenia turystycznego).
  3. Wyjazdy do ciepłych krajów są o tyle prostsze, że możesz (prawie) całkowicie zrezygnować z cieplejszych ubrań. W takim przypadku zabierz ze sobą mniejszą liczbę par długich spodni, jeden czy dwa swetry oraz, jeśli to już konieczne, jakąś lżejszą kurteczkę. Z drugiej strony, udajesz się w obszar, gdzie łatwo o intensywniejszą potliwość. Dlatego miejsce cieplejszych ubrań powinny zająć dodatkowe t-shirty, przewiewne bluzki, cienkie sukienki oraz więcej kompletów bielizny. Oczywiście, jeśli wolisz zmieścić kolejną parę lekkich, wygodnych butów lub inne elementy, możesz zawsze zdecydować się na przepranie kilku części garderoby już na miejscu. Jednak na co się nie zdecydujesz – naprawdę, polecam Ci przygotowanie gotowych kompletów ubrań. Wtedy zyskasz pewność, że masz gotowe stroje na różne dni i okazje. Staraj się też wybierać części garderoby, które będą pasować do wielu rzeczy.
  4. O ile są przedmioty, z których łatwiej zrezygnować (suszarka w ciepłych krajach może się okazać naprawdę zbędna, zwłaszcza jeśli wybierasz się do hotelu. Który oferuje takie wyposażenie pokoju), to jednak bez pewnych raczej się nie obędziesz. Często do nich zalicza się: gotówka w walucie danego kraju, mapy i przewodniki, nakrycie głowy, okulary przeciwsłoneczne, kremy z filtrem, czasem też buty do pływania. Nie zapomnij też o probiotykach, które będą chronić Twoją florę bakteryjną, albo lekach na takie problemy, jak „biegunka podróżnika”, choroba wysokościowa czy obtarcia i skaleczenia. Zupełnie inny klimat, specyficzna kuchnia czy odmienny charakter fauny – to wszystko potrafi zauważalnie wpłynąć na nasz organizm, nie przyzwyczajony do tych realiów. Szkoda jednak, by dolegliwości zdrowotne popsuły Ci wakacyjne plany.
  5. Odkąd wszystko możesz mieć w smart fonie, staraj się nie przesadzać z pakowaną do bagażu elektroniką. Ogranicz się do tego co niezbędne: zostaw w domu laptopa, natomiast nie zapomnij o ładowarce (i przejściówce, która przy zagranicznych gniazdkach potrafi okazać się niezbędna!), może dodatkowym powerbanku i aparacie fotograficznym (jeśli nie satysfakcjonują Cię zdjęcia robione przez telefon).

To oczywiście tylko podstawowe rady, związane z pakowaniem na taki wyjazd. Zarówno ten, jak i inne zagadnienia „poradnikowe” mam zamiar sukcesywnie rozwijać. Liczę, że pomogą one Wam w przygotowaniach do wyjazdu, który, dzięki  przytoczonym przeze mnie wskazówkom, okaże się mniej stresujący. I że nie będziecie odczuwali niepotrzebnych barier, stawiających Was przed pytaniem: brać urlop i wyjeżdżać za granicę, czy też nie?

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close