O tym się mówiPodróżnicze rozważaniaPraktyczne porady

O wakacjach z bliskimi i nie tylko

Tym razem tekst nieco luźniejszy, być może o lekkim zabarwieniu felietonistycznym. I co prawda nadal powiązany z podróżowaniem, aczkolwiek mówiący również o kilku innych i, wbrew pozorom, wcale nie błahych kwestiach. Mianowicie o… relacjach międzyludzkich i bezpieczeństwie. Bo ważne jest nie tylko to, gdzie się jedzie, na jak długo i za ile, ale przede wszystkim – z kim.

Nastało lato, które dla dzieci, młodzieży, studentów oznacza zwykle wakacyjne lenistwo, zaś dla dorosłych, pracujących osób – sezon urlopowy. Albo już odprężamy się w ciepłych regionach krajowych bądź zagranicznych, albo odliczamy dni i godziny do upragnionego wyjazdu. Prawdopodobnie to, co najważniejsze, mamy już zaplanowane czy załatwione: transport, zakwaterowanie, ewentualne pomysły na wycieczki i produkty potrzebne nam na miejscu. I oczywiście wiemy, z kim się udajemy. Pozostaje już tylko jeden duży znak zapytania: jak będzie?

Zderzenie różnych wizji turystycznych

Podróże w towarzystwie potrafią dostarczyć naprawdę mnóstwo satysfakcji. To szansa na intensywniejsze spędzenie dłuższego czasu z rodzina, okazja do przeżycia wyjątkowej, romantycznej wyprawy z drugą połówką czy też świetny pomysł na szalony wypad z przyjaciółmi. I choć w założeniach brzmi to rewelacyjnie, to jednak realia potrafią być różne. Są bowiem sprawy związane z podróżowaniem, które możemy sobie zaprojektować (jak choćby te wypisane we wstępie). Ale nie wszystkie do takich należą. Nie zaplanujemy samopoczucia osób towarzyszących nam na wyjeździe. Nie uzyskamy pewności co do ich kondycji fizycznej i ogólnego samopoczucia, które dopiero „będą czekać na miejscu”. To są sprawy należące do sfery przewidywań i wyobrażeń. Ale cóż. W tego typu przewidywania i wyobrażenia warto „zainwestować” swoją uwagę.

Wspólna wycieczka to tak naprawdę też egzamin z umiejętności komunikacji i sztuka kompromisów. Przykładowo, jeśli w grę wchodzi wyjazd zagraniczny, to z jednej strony osoba dołączająca do podróży powinna być przygotowana na pewne wydatki czy stosowne do nich rozwiązania, zaś z drugiej – nie możemy zignorować komunikatów tej osoby, dotyczące chociażby wysokości budżetu. Planując lot czy przejazd autokarem bądź konkretny rodzaj zakwaterowania, musimy przedyskutować brane pod uwagę opcję z towarzyszami podróży. Mogą oni bowiem mieć zastrzeżenia co do pewnych kwestii – załóżmy, źle znosić trasy na dużych wysokościach albo oczekiwać nie tyle wygórowanych, co konkretnych standardów w zajmowanym lokum. Również, jeśli chodzi o typ, ilość oraz intensywność atrakcji, musimy przyjrzeć się preferencjom współprodróżujących. Może ktoś woli aktywniejszy tryb spędzania wolnego czasu, jak nurkowanie, kitesurfing i dalekie spacery? Lub nastawia się na zwiedzenie jak największej liczby zabytków i pokosztowanie regionalnej kuchni? Czy też woli zminimalizować „obowiązkowe rozrywki” i skupić się na „czystym odpoczynku”, chociażby spokojnym wylegiwaniu na plaży? Zastanówmy się, jak to się ma do naszych upodobań, czy są one zbieżne, czy różne, a jeśli to drugie – w jaki sposób moglibyśmy połączyć te aspekty, by zrealizować potrzeby zarówno własne, jak i towarzyszy podróży. Dzięki temu unikniemy niepotrzebnych napięć, nerwów i nieprzyjemnych sytuacji – a przynajmniej części z tych, które są w stanie pojawić się zawsze, niezależnie od nas.

Nie tylko dostosować się, ale i zadbać

Oczywiście, w kontekście powyższych rozważań, najlepsze wydają się „wyjazdy tematyczne” – czyli takie, które mają jasno sprecyzowane cele i założenia oraz ściśle wiążą z nimi konkretną grupę osób. Przykład? Wypad w góry z nastawieniem na intensywne marsze bądź wspinaczki. Na takie okoliczności decyduje się zwykle zgrana paczka osób, którą połączyła wspólna pasja i która dobrze zna charakter takiej wyprawy oraz jest do niej odpowiednio przygotowana. Trudniejsze podejścia, długie trasy czy brak „warunków cieplarnianych” w zakresie noclegu nie będą tu zatem zaskoczeniem stanowiącym problem. Wręcz przeciwnie – spełnią oczekiwania i zapewnią satysfakcję.

Ale nawet w takich sytuacjach trzeba wybiegać wyobraźnią w przyszłość i zadbać o członków grupy – np. o ich zdrowie i bezpieczeństwo. Wyjazdy wyczynowe mają to do siebie, że mogą prowadzić do wycieńczenia, kontuzji lub sytuacji ekstremalnych. Dlatego wymagają one solidnego przygotowania. A w innych przypadkach? To po prostu kwestia zatroszczenia się o różne aspekty. Czym innym będą spokojne wakacje z rodziną, a czym innym wycieczka wśród znajomych. I jak nietrudno się domyślić, w obydwu sytuacjach zmienne będą oczekiwania, możliwości i reguły wyjazdu. Sytuacja jeszcze bardziej się zmienia, gdy w podróż zabieramy nasze dziecko. Oczywiście, jesteśmy w pełni za nie odpowiedzialne i to do nas należy opieka nad nim. Dlatego ustalając plan wycieczki, pory i rodzaje posiłków, musimy na pierwszym miejscu stawiać potrzeby podopiecznych. Sami bowiem nie dadzą sobie rady, przez co w różnych sytuacjach przyjemność z wyjazdu może przerodzić się w komplikacje i niepotrzebny stres. Odpowiednie nawodnienie, stosowny strój i nakrycie głowy czy kosmetyki z fotoprotekcją to zaledwie kilka przedmiotów, jakie trzeba ze sobą zabrać. Pomijając naturalne obowiązki, wynikające z rodzicielstwa, pamiętajmy też, że dbając o komfort innych – w rzeczywistości dbamy o nasz własny.

Tagi

Może Cię zainteresować...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close